niedziela, 15 lipca 2012

Rozdział 13


            Oczami Nialla

- Hej skarbie - uśmiechnąłem ssię, chociaż wiedziałem , że ona tego nie widzi.Zniżyłem się do jej brzucha i szepnąłem
- Jak tam maleńki ?
- To będzie dziewczynka - oburzyła się moja dziewczyna.
- Jeszcze nic nie wiadomo - zaśmiałem się i podniosłem . Ująłem jej podbródek i złożyłem na jej ustach delikatny, a zarazem namiętny pocałunek. Ona odsunęła twarz.
- Co się stało skarbie, coś cię boli? - zaniepokoiłem się
- Chodzi o Harr'ego i Louisa... - westchnęła - nie daja zanku życia
- Zadzwonie do nich, jeśli, aż tak się martwisz . Podszedłem do telefonu i zadzwoniłem do Loczka... dwa  trzy sygnały ... włączyła się automatyczna sekretarka, później to samo u Lou. Myśląc, że są zajęci zrezygnowałem z ponownych prób.


 Oczami Harr'ego .

 Martwilem się o mojego chłopaka. Cały tydzień zleciał tak ... byle jak . Wstaje punkt 6 , idę biegać, jem gryza kanapki, pije dwa łyki kawy,  sprzątam , ide do Louisa , wracam i ide spać.  - taki był grafik. Na całe szczęście Louisa wypuścili ze szpitala i mogliśmy wrócić do domu. Przez całyt tydzień nie odbierałem od nikogo telefonu, nawet na neigo nie spojrzałem. Okazało się, ze dzwoniło do mnie wiele osób. Mama, siostra,Jess... ahh nie miałem wtedy czasu na pogaduszki. Teraz jednak, kiedy Louis wrócił ze szpitala mogłem porozmawiać chociaż z Jess.
  Minęły dwa sygnały
- Halo ? - odezwał się męski głos w słuchawce
- Niall ? - zapytałem głupio.
- Harry, do cholery jasnej czemu nie dzwoniliście ? - krzyknął - Jessi tu wychodzi z siebie - dodał
- Sorka , zgubiłem telefon - powiedziałem nie chcąc martwić Nialla
- A Louis ? - zapytał
- Też zgubił ... dziwny zbieg okoliczności - westchnąłem
- Wiesz o tym, że Jessi jest w ciązy ? - zapytał w końcu Niall
Nagle na mojej twarzy pojawł się uśmiech.
- To wspaniale , a z kim ? - zapytałem
- Głupku ze mną - zasmiał sie do słuchawki blondas.
- To wspaniale. Słuchaj jutro się spotkamy, bo przyjeżdzamy - powiedziałem z radością w głosie. Później tylko się pożegnaliśmy,a  ja pobiegłem do Lou z nowiną.
- Louis wiesz co ?! - zapytałem i objołem chłopaka od tyłu.
- Nie wiem, ale znając ciebie zaraz mi powesz - zaśmiał się
- Niall i Jess  będą mieli dziecko - powiedziałem . Na twarzy Louis również pojawił się uśmiech. Mocno mnie do siebie przytulił i tak staliśmy.
- Louis ? - zapytałem
- Tak
- Ja na prawde jestem taki przewidywalny ? - zapytałem ni z tego ni z owego.
- Oj Harry , Harry
- To znaczy , że jestem? - zapytałem, a on tylko się zaśmiał.


Oczami Bena


Szedłem ciemnymi uliczkami Londynu. Było już późno. Wiatr delikatnie czochrał moje włosy, a drzewa łągodnie się poruszały. Myślami byłem przy  Louisie. Kochałem go , specjalnie do niego wróciłem , a on oświadczył, że nie chce ze mną być. CZEMU ?!. On jest dla mnie wszystkim. Usiadłem na ławce i zamknąłem oczy. Widziałem go z chłopakiem o zielonych oczach. Louis nie moze być jego. Ten chłoipak pożałuje , ze zabrał mi Louisa. Nie  pozwole, zeby byli razem... on jest tylko mój, nikogo wiecej. W myślach już układałem plan o kryptonimie " Pozbyć się zielonooiego"



 ~~*~~
  jest kolejny rozdzial . Jest on do dupy przyznam się szczerze więc napisze jeszcze kilka rozdziałów i kończe tego bloga. Przepraszam nie mam pomysłów na dalszy jego ciąg, ale już wkrótce zaczne pisać nowego bloga z przyjaciółką. Co prawde   nie będzie on o 1D ale myśle , ze  może wam się spodobać.

            Pozdrawiam  i dziękuję za czytanie i komentowanie <3 ^.^

2 komentarze:

  1. Wcale nie jest do dupy! Końcówka przeraża... *.* Jak można "Pobyć się zielonookiego"?!? Przecież... Tak nie można! :( Nie rób mu krzywdy :)
    Czekam na kolejny i nie waż mi się kończyć! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. WHAT?!?!?! "Pozbyć się zielonookiego?" Jagoda, WTF?!
    1. Dlaczego chcesz kończyć?!
    2. Z jakiej okazji ten cały Ben chce zrobić Loczusiowi krzywdę?! ;(;(;(
    3. Wcale nie jest do dupy!! -,-
    ANI MI SIĘ WAŻ KOŃCZYĆ!!!!!!! Wiem, z dokładnością, gdzie mieszkasz, mam Twój numer, fejsa i jak tylko się spotkamy (jakbyśmy tego dzisiaj nie zrobiły xDD), to zatłukę! :D:D:D Tak, to była groźba. ;] Uuuuuuuuuuuuu... Nowy blog *.* Nawet nie pytam, z kim go będziesz prowadzić, bo odpowiedź jest prosta - Domi. ♥ :D:D ^.^ A ja go będę czytać, jak każdy. :):):) ;* Pisz mi tu kolejny. <33 I na 100% widzimy się 8. sierpnia na zlocie. :) Weny, skarbie. ♥

    OdpowiedzUsuń